POLANICA-ZDRÓJ - Pięć gmin, jedna scena i mnóstwo seniorskiej energii
(Inf. wł.). Wspólne tańce, wystawa fotograficzna i osobiste historie wypełniły tegoroczny Międzygminny Dzień Seniora w Polanicy-Zdroju. We wtorek, 20 bm., w Teatrze Zdrojowym spotkali się seniorzy z pięciu gmin, prezentując swoje talenty, pasje i niesłabnącą chęć do działania.
Uroczystość poprowadziła Emilia Janowska-Łaszewicz, witając uczestników i zaproszonych gości. Wśród nich znaleźli się burmistrzyni Dusznik-Zdroju Urszula Karpowicz, wójtka Lewina Kłodzkiego Joanna Klimek-Szymanowicz, burmistrz Szczytnej Krzysztof Żak, wójt gminy Kłodzko Zbigniew Tur, wiceburmistrzyni Polanicy-Zdroju Agnieszka Pełyńska, radny wojewódzki Adam Jaśnikowski oraz nieetatowy członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego Dariusz Kłonowski. Obecni byli również dyrektorzy ośrodków pomocy społecznej, przedstawiciele instytucji i stowarzyszeń, a przede wszystkim seniorki i seniorzy, którzy tego dnia świętowali Europejski Dzień Seniora.




Po oficjalnym powitaniu scena należała już do seniorów. Przed publicznością wystąpili: zespół „Seniority” z Dusznik-Zdroju, seniorki i seniorzy z Lewina Kłodzkiego, grupa Senior Fit ze Szczytnej, zespół Dziennego Domu Senior+ Gminy Kłodzko oraz przedstawicielki i przedstawiciele Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Polanicy-Zdroju. Szczególnie żywiołowy okazał się występ grupy z gminy Kłodzko, która porwała publiczność do wspólnego tańca. Część artystyczną zakończyła solowym występem Zdzisława Gębska z zespołu „Marzenie” Gminy Kłodzko.




Druga część spotkania poświęcona była działalności Fundacji „Niewidzialni - Usłysz Nas” i jej autorskiemu projektowi społecznemu „Portret godności”. Prezeska fundacji Izabela Majda przedstawiła bohaterów wystawy fotograficznej, podkreślając, że za każdym portretem kryje się historia człowieka. – Te osoby to nie są modele. To nie są profesjonalne modelki, które stają przed aparatem każdego dnia. To ludzie tacy jak my – mówiła.


Projekt ma nie tylko ukazywać seniorów i ich doświadczenia, ale również budować więzi między pokoleniami. – Nam życzę uważności, abyśmy mogli uczyć się i brać od was to, co macie najpiękniejsze: energię, waszą niespożytą energię, waszą radość, wasze doświadczenie – podkreśliła I. Majda, zwracając uwagę, że spotkania z seniorami są źródłem wiedzy i inspiracji dla młodszych pokoleń.

Podczas wydarzenia wręczono również certyfikat „Instytucja Przyjazna Seniorom”, który z rąk prezeski fundacji odebrał dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Dusznikach-Zdroju Mariusz Winiarz. Wyróżnienie przyznano w uznaniu za zaangażowanie w tworzenie przestrzeni przyjaznej seniorom, opartej na szacunku, godności i uważności oraz działania sprzyjające ich obecności w życiu lokalnej społeczności.
Jednym z najbardziej osobistych momentów spotkania było wystąpienie Aleksandry Jośkiewicz, ambasadorki fundacji, która zastąpiła wcześniej zapowiadaną Teresę Godlewską. Opowiedziała o dorastaniu z głębokim niedosłuchem, trudnościach w komunikowaniu się z otoczeniem i wieloletnim wycofaniu z życia społecznego. Przełom w jej życiu nastąpił po śmierci męża, gdy dzięki wsparciu Centrum Zdrowego Seniora w Łodzi zaczęła stopniowo otwierać się na nowe doświadczenia.

Dziś A. Jośkiewicz bierze udział w pokazach mody, realizuje sesje fotograficzne, a po wydaniu pierwszego e-booka pracuje nad własną biografią. Jej kalendarz wypełniają kolejne przedsięwzięcia, podróże i spotkania. – Ja mam teraz bardzo mało czasu i właśnie wszystko będę robiła, żeby tak do 80. wykorzystać ten czas maksymalnie – mówiła, przekonując, że na odkrywanie pasji i podejmowanie nowych wyzwań nigdy nie jest za późno.





Międzygminny Dzień Seniora był okazją nie tylko do wspólnej zabawy i prezentacji talentów, ale także do rozmowy o aktywności, integracji i potrzebie dostrzegania osób starszych w codziennym życiu. Jak zaznaczyła I. Majda, szczególnie ważne jest docieranie do tych, którzy pozostają w domach i tracą motywację do działania. – Jeśli wy zarazicie kolejne osoby taką energią i wspaniałą pasją, którą macie, możemy wyciągnąć więcej osób z domu i udowodnić im, że życie nie kończy się na metryce – podkreśliła.
(bp)






