Zakończono społeczne konsultacje przeciwpowodziowe

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2019-12-12 22:34:47
KŁODZKO. Na całym miejskim odcinku Nysy Kłodzkiej Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie od kwietnia przyszłego roku chce rozpocząć proces porządkowania tak koryta rzeki, jak i jego najbliższego otoczenia. Daje sobie na to czas do 2022 r. W kolejny projekt związany z bierną ochroną przeciwpowodziową Kotliny Kłodzkiej, obejmujący m.in. obszar gminy wiejskiej Kłodzko, inwestor zaangażuje się po roku 2023. O zaplanowanych zadaniach mówiono dzisiaj podczas spotkania konsultacyjnego, w którym uczestniczyła nieliczna - niestety - grupa mieszkańców, byli obecni przedstawiciele lokalnych władz samorządowych.
 

Przez kilka tygodni w dziewięciu miejscowościach ziemi kłodzkiej PGW Wody Polskie zorganizowało konsultacje społeczne na temat nowego projektu ochrony przeciwpowodziowej Kotliny Kłodzkiej ze szczególnym uwzględnieniem Kłodzka. Już wcześniej informowaliśmy, że zastąpił on pierwotny projekt zakładający wybudowanie na obszarze subregionu dziewięciu dużych zbiorników przeciwpowodziowych z myślą o ujarzmieniu wodnego kataklizmu, gdyby taki się pojawił. Protesty wielu mieszkańców i ekologów przełożyły się na odstąpienie od tego pomysłu i podjęcie nowego projektu. Ten zakłada ochronę bierną w drodze wykonania określonych inwestycji w obrębie rzek i potoków na ziemi kłodzkiej. O ich zakresie mówiono podczas wspomnianych spotkań, z których ostatnie odbyło się dzisiaj w Kłodzku i zostało zagajone przez dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu Mariusza Przybylskiego.

Uczestniczący w tym posiedzeniu przedstawiciele PGW Wody Polskie pokrótce przedstawili zadania, które będą chcieli wykonać na miejskim odcinku Nysy w Kłodzku, aby uczynić go bardziej drożnym. Według ich zapowiedzi - robotami obejmie się koryto i jego przyległości: od jazu opodal oczyszczalni ścieków, po stopień wodny w sąsiedztwie stadionu.  Czynności sprowadzą się m.in. do powiększenia tzw. światła pod budowlami mostowymi - tak drogowymi, jak i kolejowymi, co powinno zapewnić bezkolizyjny przepływ większych mas wody w okresach intensywnych opadów atmosferycznych. Przewidziano wycinki i wykarczowanie roślinności z koryta rzeki, usunięcie z niego wieloletniego nanosu. W tym ostatnim przypadku m.in. ma zniknąć spora wyspa, jaka powstała w sąsiedztwie tzw. wodospadu. Przeciwdziałać powstaniu następnej ma zapowiedziana przebudowa jazu na stopniu wodnym i przepławki.
 

W ciągu rzeki, w określonych miejscach PGW WP wyremontuje lub odbuduje odcinki nabrzeży i wał przeciwpowodziowy, wyprofiluje półki rzeczne, odtworzy mury oporowe, wykona też inne prace, które wypłynęły - w formie głosów w dyskusji - od uczestników spotkania. Między innymi burmistrz Kłodzka Michał Piszko zawnioskował, aby w ramach projektu ochroną przeciwpowodziową objąć tereny wodonośne miasta w rejonie ul. Korczaka i zwrócić uwagę w tym zakresie na sieć kanalizacyjną. Zaakcentował konieczność powiązania z tym zadaniem estetyki sąsiedztwa rzeki, na czym zyska wizerunek miasta.

Prezes "Wodociągów Kłodzkich" Waldemar Bicz podkreślił konieczność wyremontowania istniejących lub wykonania nowych gurtów, tj. specjalnych przypór ochronnych, a Adam Łącki wnioskował o ujęcie w projekcie potrzeby stosowania żelaznych kurtyn, czyli szandorów ochraniających miejsca najbardziej zagrożone powodzią.

Uczestniczący w spotkaniu samorządowcy i mieszkańcy gminy wiejskiej Kłodzko też mieli swoje spostrzeżenia i wnioski. Wójt Zbigniew Tur określił zakres projektu działaniem bardziej porządkowym i konserwacyjnym, aniżeli przeciwpowodziowym. Nieetetowy członek Zarządu Powiatu Kłodzkiego Ryszard Niebieszczański zwrócił uwagę, że trzy duże wsie gminy, tj. Ołdrzychowice, Krosnowice i Żelazno - spustoszone przez powódź w r. 1997 - oczekują solidnych robót zabezpieczających przed wylewami rzek i potoków. Także inni rozmówcy podkreślali konieczność szybszego usuwania przyczyn przed skutkami powodzi, ale w sposób kompleksowy i zrównoważony zarazem w odniesieniu do terenów miejskich i wiejskich.
 

Także w Kłodzku przedstawiciele PGW WP przypomnieli, że rozpoczną się prace projektowe ochrony przeciwpowodziowej ziemi kłodzkiej dla obszarów pozamiejskich. I w ich przypadku ruszy cykl spotkań w ramach konsultacji społecznych, aby jak najwięcej wniosków - tych wynikających z praktyki - znalazło swoje ujście w harmonogramach robót. Tylko w ten sposób, tj. przy społecznym poparciu, stanie się możliwe opracowanie takiego zakresu robót, których wykonanie oddali widmo zagrożenia powodzią.
(bwb)

Tagi

Komentarze:
Aparatano*.30.3.11.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Piątek, 2019-12-13 19:20
Szanowny Panie Leszku. W tym przypadku Pan PRZEGIĄŁ. Idąc tym tokiem rozumowania nasuwa się pytanie: po co się przejmować że woda zalewa Wenecję, mogli w tym miejscu, na lagunie miasta nie budować. Po co budować sztuczne ZASUWY wbrew naturze , aby cofająca się woda z Adriatyku nie zalewała Wenecji ?. Po co , po co . Nie można całych miast wyburzyć tylko musimy je teraz chronić , a tereny zalewowe zostawiać naturze i już więcej ich nie zabudowywać.
AparatLeszek Kumor*.tktelekom.pl
Piątek, 2019-12-13 13:08
"Miasto" na palach?
I rodzi się pytanie. Jak zagospodarować, w aspekcie ochrony mieszkańców przed powodzią, obszar u podnóża rynku, twierdzy, w rejonie ulic Zofii Stryjeńskiej, Kolejowej a rzeką Nysą Kłodzką. Może strefa obiektów użyteczności publicznej na palach. Może to i futurystyczne, ale w przyszłości bezpieczne, a może wabiące turystów. A obszar pod obiektami kubaturowymi to przestrzenie rekreacyjne, które bez szkody, co roku, mogą być zalewane przez rzekę. Pamiętajmy. Należy dać wolną drogę dla nurtu Nysy Kłodzkiej i nie tylko. Mam też na myśli nie banalne pomysły architektów. Może trzeba sprowadzić ich z Dalekiego Wschodu. To temat do dyskusji.
AparatLeszek Kumor*.tktelekom.pl
Piątek, 2019-12-13 10:11
Wątpliwości wciąż istnieją
Wszędzie spotykam informacje o umocnieniach brzegowych, jak reprofilacje murów brzegowych, budowa umocnień brzegowych, budowanie skarp z UKSZTAŁTOWANIEM LINII BRZEGOWEJ. To chyba nurt rzeki przez tysiąclecia linię brzegową sobie ustalił wraz z terenami zalewowymi. Z punku widzenia estetycznego będzie ładniej, ale czy bezpieczniej? Bo czy przypadkiem w przedstawianych do konsultacji społecznych projektach, nie zapomniano o terenach zalewowych? Brak jest odniesień do obszarów zalanych w poprzednich wielkich powodziach jak. np. 1827, 1924, 1938, 1997. Mapy chyba były. MOŻE TE TERENY TRZEBA ODDAĆ RZEKOM. W moim odczuciu dąży się do regulacji rzek i potoków za wszelką cenę. Ale te czynności będą wykonywane w większości na terenach zalewowych. Jak widać są różne szkoły i podejścia do tematu, ale nie zauważyłem ANALIZY PORÓWNAWCZEJ do poprzednich powodzi.
Dodaj komentarz
  • Studio27
  • Kotlina-dkl
  • 43622177_1952010061557016_8401772792021778432_n
  • Lukasz-dkl24
  • DrIdzi_200x100_3

najnowsze artykuły

Mini_pt-poewang1
Piątek, 2020-08-07
List_mini_pt-muzyczny0
Piątek, 2020-08-07
List_mini_pt-rowmg
Piątek, 2020-08-07
List_mini_pt-atrakcje1
Piątek, 2020-08-07
List_mini_pt-narkotyk0
Piątek, 2020-08-07
List_mini_pt-parkngs0
Piątek, 2020-08-07
List_mini_pt-lekcje
Piątek, 2020-08-07
List_mini_pt-torfowisko0
Czwartek, 2020-08-06
List_mini_mini-stronie
Czwartek, 2020-08-06
List_mini_mini-mini-kudowa
Czwartek, 2020-08-06
polecamy
 

 





ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz