W poszukiwaniu złotego środka przeciwpowodziowego

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2019-04-23 22:31:38
ZIEMIA KŁODZKA. Na przełomie obecnego i przyszłego roku powinna zapaść decyzja dotycząca liczby i wielkości zbiorników mających zapewnić ochronę przeciwpowodziową dla tego subregionu. Podejmie ją w imieniu państwa prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie na podstawie materiałów przygotowanych przez Jednostkę Realizującą Projekt Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Odry i Wisły oraz wniosków, które przyniosą konsultacje społeczne. Te drugie w miejscowościach, które mogą być objęte inwestycjami rozpoczną się po wakacjach.

Ciągle nie ma czytelnej propozycji, dotyczącej ewentualnego posadowienia kolejnych suchych zbiorników przeciwpowodziowych (poza czterema już realizowanymi w: Boboszowie i Roztokach - na Nysie Kłodzkiej, Krosnowicach - na Dunie oraz w Szalejowie Górnym na Bystrzycy Dusznickiej) na ziemi kłodzkiej. Chęć zainwestowania w takie budowle jest skutkiem powodzi stulecia z roku 1997 i następnego, która zabrała wiele żyć i spowodowała ogromne szkody materialne. Władze państwowe uznały, że należy znaleźć rozwiązanie na powstrzymanie tego kataklizmu w przyszłości, więc zleciły zadanie swojej wyspecjalizowanej instytucji, którą od niedawna jest PGW Wody Polskie. Osobą kierującą pracami zespołu tematycznego wyznaczono Ryszarda Malarskiego, starającego się razem z pracownikami przybliżyć zagadnienie wszystkim zainteresowanym.

Po konsultacjach specjalistycznych z naukowcami i praktykami z zakresu gospodarki wodnej, przyszedł czas na zapoznanie z efektami pracy wspomnianej jednostki przedstawicieli samorządów lokalnych, stowarzyszeń czy podmiotów gospodarczych z ziemi kłodzkiej. Temu celowi m.in. służyło spotkanie informacyjne zorganizowane w starostwie kłodzkim. Co niektórzy uczestnicy odebrali je jako początek konsultacji społecznych, które okazują się wymogiem postawionym przez pożyczkodawców przyszłego przedsięwzięcia, w tym Bank Europejski. One stanowią ważny element w dalszym procesie decyzyjnym, jeśli chodzi o budowę zbiorników, z którego wycofać się nie da.
 


Ochrona przeciwpowodziowa Kotlin Kłodzkiej osadza się na czterech rzekach i jej dopływach z całej ziemi kłodzkiej

- Nie, rzeczywiście doszło do pewnego nieporozumienia - przyznał R. Malarski podczas spotkania informacyjnego zorganizowanego dla samorządowców w Bystrzycy Kłodzkiej. - To jeszcze nie są konsultacje, lecz okazja do przekazania wiadomości o tym, na jakim etapie przygotowawczym jesteśmy...

Materiał wyjściowy do wykonania szeregu analiz traktujących o zagrożeniu powodziowym stanowi np. opracowanie z roku 1935. Jego niemieccy autorzy, pochylający się na ziemią kłodzką, wskazali rzeki i potoki stające się najbardziej niebezpiecznymi podczas długotrwałych lub obfitych opadów. Takim była i pozostaje Biała Lądecka, na której już w tamtym czasie wskazywano lokalizację zbiorników przeciwpowodziowych w kilku miejscach. Przymierzono się do nich, póki co niezobowiązująco, i teraz, zaznaczając je na mapie. Wywołało to ogromne zaniepokojenie mieszkańców Goszowa czy Radochowa. Posiłkowanie się do tych analiz wskazanym opracowaniem sprzed ponad 80 lat w przypadku Nysy Kłodzkiej spowodowało duże emocje wśród mieszkańców Gorzanowa czy Wilkanowa. I nic dziwnego, bo w każdym przypadku w rachubę wchodziłaby konieczność wysiedlenia niemałej liczby osób.

- Analiz jest kilkanaście i będą następne odnośnie potencjalnej lokalizacji suchych zbiorników przeciwpowodziowych oraz wykonania innych niezbędnych robót podnoszących przepustowość cieków i bezpieczeństwo ich otoczenia - powiedział R. Malarski. - Dzieje się tak dlatego, że każda świeża informacja do nas docierająca, nowe fakty związane z przedmiotem analiz powodują przymierzenie się do innej koncepcji...

Pierwotnie zakładano posadowienie na ziemi kłodzkiej 15 dużych suchych zbiorników, na dziś okazuje się (po wielokrotnym zbadaniu zgromadzonego materiału), że aby zapewnić temu obszarowi tzw. potencjał ochronny, wystarczy ich dziewięć. Pod uwagę bierze się i to, że zamiast tych gigantów może lepiej będzie wybudować ze 30 mniejszych zbiorników, które nie potrzebują aż tak dużych powierzchni i poświęceń w postaci wspomnianych już wysiedleń, likwidacji działalności gospodarczej, zmarnowania szeregu inwestycji komunalnych i drogowych czy dóbr kultury.
 


Ryszard Malarski kieruje pracami jednostki realizującej projekt

O tym, że takie zmiany są możliwe świadczą przykłady z gminy radkowskiej, gdzie na Ścinawce w miejsce dużego zbiornika - po protestach ludności - zaproponowano posadowienie trzech mniejszych i to w rejonach nie kolidujących z terenami zabudowanymi. Podobnie stać się może w każdym innym miejscu ziemi kłodzkiej. I właśnie wypracowaniu wspólnego spojrzenia na propozycje inżynierskie z mieszkańcami terenów ewentualnie branych pod uwagę mają służyć zapowiadane konsultacje społeczne. W ich trakcie i tak będzie się rozmawiać o założeniach, na które - jak szczerze przyznaje R. Malarski - fizycznie jeszcze nie ma pieniędzy: - To są setki milionów złotych pieniędzy publicznych. Na pewno ich nie wyda się tam, gdzie mieszkańcy nie będą chcieli ochrony przeciwpowodziowej.

Nie znaczy to, że państwo przyjmie bierną postawę. Założono, że w miejscowościach najbardziej zagrożonych powodzią wykona się, jeśli będą takie możliwości, ich obejścia np. kanałami ulgi (bajpasami). Założono wzmocnienie brzegów, odbudowę lub budowę murów oporowych, udrożnienie koryt, usprawnienie jazów, wykonanie przepławek. Sam projekt dotyczący uporządkowania rzek zamyka się kwotą około 0,5 mld zł. Z takimi pracami na początek ruszy się na Bystrzycy Dusznickiej.

- A wracając do ewentualnej budowy zbiorników, to musimy przyjąć, że jest to proces poprzedzony przygotowaniami trwającymi średnio 8 - 10 lat. Przyjmując, że pieniądze na niego znajdą się po roku 2023, mamy odpowiedź na pytanie, kiedy w ogóle mogą zacząć się jakiekolwiek prace inwestycyjne - akcentował p. Ryszard.

Tak czy inaczej projekt ochrony przeciwpowodziowej dorzecza Odry i Wisły, odnoszący się również do ziemi kłodzkiej, stanowi punkt wyjściowy do szerokiej dyskusji. Oby rzeczowej i nie usłanej domysłami, które bardziej szkodzą niż pomagają i niekiedy są gorszymi niż... powódź.
(bwb)

Komentarze:
Aparatkrajanka*.dynamic.gprs.plus.pl
Środa, 2019-04-24 20:35
do 147.105.209
to dlaczego od 97r nic nie robi się na rzekach.czego są nadal nieuregulowane
AparatKrajanko*.147.105.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Środa, 2019-04-24 19:23
bez pół litra Ciebie nie zrozumie.
Uważasz , że powódż została odwołana, bo od lat jej nie było ?. Będzie , jest to pewne. Dobrze że wreszcie zaczęli te roboty. Zapobiegać trzeba powodziom i suszom.
Aparatkrajanka*.dynamic.gprs.plus.pl
Środa, 2019-04-24 16:57
pytanie
Dlaczego tyle lat po powodzi 1997r powrócił temat zbiorników w kot.kłodzkiej i to tej pory nie udrożniono infrastruktury.Mówi się od kilku lat o zmianach klimatycznych i mamy obecnie okresy suszy.Między czasie gminy poczyniły ogromne inwestycje i jak królik z kapelusza Wody polskie wyciągnęły zagrożenie powodzią to skąd taka zagrywka i gdzie były dotychczas Wody były uśpione.niech w końcu uregulują rzeki
AparatKrajanko*.146.59.195.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Środa, 2019-04-24 15:33
Twój tekst
przypomina chińszczyznę. Większość z nas nie może zrozumieć twojej chińszczyzny.
Aparatkrajanka*.dynamic.gprs.plus.pl
Środa, 2019-04-24 14:59
powodź czy susza
Skąd Wody Polskie wynalazły zbiorniki skoro nic nie zrobiono o powodzi 1997 samorządy poczyniły znaczące inwestycje w infrastrukturze.Obecnie mamy problemy z suszą ale to stwarza do uporządkowania rzek po powodzi 1997r.
Aparatano*.147.98.131.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
Środa, 2019-04-24 12:13
CZYSZCZENIE KORYT
Z NANIESIONEGO ŻWIRU, USUWANIE SAMOSIEJEK zarastających koryta i brzegi rzek, suche zbiorniki i poldery. Tylko takie działania ograniczą przyszłe skutki powodzi. Proponowanie POGŁĘBIANIA KORYT RZEK jest bezcelowe. MOŻE od razu POGŁĘBIĆ je do POZIOMU MORZA, jak szaleć to na całego. W Kłodzku zaobserwować można systematyczne obniżanie się koryta Nysy Kłodzkiej. W okolicach MOSTU ŻELAZNEGO mury oporowe wykonane w odległych czasach zostały podmyte przez wodę obniżającą koryto rzeki. Również idąc promenadą w kierunku wodospadu widać betonowe wzmocnienia brzegów ,których fundamenty będące w ziemi , teraz są kilkanaście centymetrów nad wodą. Za parę lat wpadną do wody. Potrzebne są wzmocnienia brzegów wykonane metodą WBIJANYCH (metalowych) LARSENÓW. Kitowanie murów, łatanie co kilka lat jest na krótką metę , syzyfową pracą. Na tym odcinku Nysy Kłodzkiej TYLKO metalowe wzmocnienia (LARSENY), obudowane kamieniem będą skuteczne i służyły przez wieki.
Aparatxxxx*.dynamic.gprs.plus.pl
Środa, 2019-04-24 00:19
LANIE WODY
Wody Polskie proponują budowę zbiorników a trzeba zobaczyć jak poczyniono inwestycje na regulacji rzek po powodzi Ich bilans równy 100.zarośnięte nie pogłębione a starosta kłodzki nie jest święty niech w każdej Gminie sprawdzą przepusty i rowy.Rowy nie czyszczone kilkadziesiąt lat a przepusty zapchane i jak będzie powódź to są problemy z infrastrukturą
.Radzę aby to zrobili dziwie się ,że Wody Polskie nie sprawdziły infrastruktury
Dodaj komentarz
  • Studio27
  • Hover-dkl
  • Kotlina-dkl
  • Ms-auto
  • 43622177_1952010061557016_8401772792021778432_n
  • Lukasz-dkl24

najnowsze artykuły

Mini_pt-bielice0
Piątek, 2019-07-19
List_mini_pt-legnica0
Piątek, 2019-07-19
List_mini_pt-dozynki0
Piątek, 2019-07-19
List_mini_pt-wodociag1
Piątek, 2019-07-19
List_mini_mini-mini-mini-bca
Piątek, 2019-07-19
List_mini_a25c6023-1748-48ef-8e60-22651396e2a6
Czwartek, 2019-07-18
 
List_mini_pt-marzenie0
Czwartek, 2019-07-18
List_mini_pt-zderzenie
Czwartek, 2019-07-18
List_mini_pt-place
Czwartek, 2019-07-18
List_mini_pt-tkacz1
Środa, 2019-07-17
polecamy


 





ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz