KUDOWA-ZDRÓJ. Jeszcze przed ponad rokiem tętniło życiem i było miejscem pracy dla kilkuset osób z miasta i okolicy. Bywały dni, że trudno im było nadążyć z obsługą licznych klientów, wśród których dominowali Czesi. Niestety, z powodu pandemii koronawirusa trzeba było zamknąć targowisko "Zbaj", będące jednym z największych bazarów na pograniczu polsko-czeskim.
Burmistrz Aneta Potoczna nie ukrywa, że z żalem patrzy na bezruch, który dotknął i to miejsce. - Już wolałabym kłopotać się z okresowymi korkami na sąsiedniej drodze nr 8, z trudnościami z wjazdem na pobliskie osiedle, niż patrzeć na wymarłe teraz miejsce - przyznaje włodarz Kudowy-Zdroju. A mówiąc wprost, to tak wygląda lockdown w pigułce.
(bwb)