BYSTRZYCA KŁODZKA - Hejt rani nie tylko ofiary. Psycholożka o spirali przemocy

(Inf. wł.). Hejt w internecie może dawać sprawcy chwilowe poczucie siły i kontroli, ale w dłuższej perspektywie niszczy również jego własną samoocenę. O psychologicznych mechanizmach cyberprzemocy, jej konsekwencjach i sposobach reagowania mówiła psycholożka Martyna Wilk podczas konferencji „Cyber Cz@t” w Bystrzycy Kłodzkiej.

Podczas spotkania z młodzieżą, które odbyło się w ostatni czwartek października w Bystrzyckim Ośrodku Kultury i Sportu, prelegentka zwróciła uwagę na pozorną atrakcyjność zachowań agresywnych. Osoba hejtująca może początkowo odczuwać przewagę nad innymi i satysfakcję z wywoływania reakcji. Z czasem jednak pojawiają się frustracja, spadek samooceny, poczucie odrzucenia i trudności w budowaniu relacji.

Psycholożka podkreślała, że przemoc nie zawsze przybiera postać wulgarnych komentarzy czy otwartych gróźb. Może przejawiać się również poprzez ignorowanie, manipulowanie lojalnością, wykluczanie z grup na komunikatorach czy uzależnianie przyjaźni od określonych zachowań. Takie sytuacje bywają trudniejsze do rozpoznania, choć również mogą prowadzić do cierpienia emocjonalnego.

Istotnym zagadnieniem była płynność ról w mechanizmie cyberprzemocy. Osoba doświadczająca upokorzenia może odreagowywać napięcie agresją wobec innych, a sprawca z czasem może sam doświadczać lęku i izolacji. Przerwanie tej spirali wymaga świadomego działania.

- Ogromną szansą jest postawa aktywnego świadka, czyli osoby, która - jeśli czuje się w danej chwili wystarczająco silna - po prostu sięga po pomoc. Na przykład idzie do dorosłej, zaufanej osoby w szkole i opowiada, że dzieje się coś niepokojącego, że ktoś kogoś hejtuje, traktuje nie w porządku. Aktywny świadek to osoba, która ma odwagę wyjść naprzeciwko grupie i powiedzieć: „Coś nie działa, chcę zmienić tę sytuację, widzę, co robisz, nie zgadzam się na to - mówiła M. Wilk.

Prelegentka przypomniała jednocześnie, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci i młodzieży spoczywa przede wszystkim na dorosłych. Młodzi ludzie mają jednak ogromny potencjał, by wspierać rówieśników i zmieniać społeczne przyzwolenie na hejt.

W świecie, w którym jedno kliknięcie wystarczy, by kogoś upokorzyć, równie ważna staje się odwaga, by nie przekazać krzywdzącej treści dalej. Przeciwdziałanie przemocy zaczyna się od dostrzeżenia drugiego człowieka i od decyzji, że jego cierpienie nie pozostanie nam obojętne.

Hanna Źródłowska