(Inf. zewn.). W minioną środę przed południem dzielnicowa z jednej z gmin powiatu ząbkowickiego odebrała telefon od kobiety. Była to matka zaniepokojona losem swojego syna, znajdującego się w bardzo trudnym stanie emocjonalnym. Obawiając się o jego życie poszukała pomocy pod numerem 112 oraz u dzielnicowej.
- Policjantki niezwłocznie podjęły działania. Ustaliły, gdzie młody mężczyzna mógł być ostatnio widziany, rozpoczęły sprawdzanie wskazanych miejsc. W tej sytuacji ogromne znaczenie miała dobra znajomość podległego rejonu, umiejętność rozpoznania sytuacji i zadawania właściwych pytań oraz szybkie i przemyślane działanie dzielnicowych. Policjantki skierowały poszukiwania we właściwym kierunku i krótko po zgłoszeniu odnalazły młodego mężczyznę w lesie, w momencie, gdy jego bezpieczeństwo było poważnie zagrożone. Funkcjonariuszki zaopiekowały się nim, zadbały o jego bezpieczeństwo i wezwały zespół ratownictwa medycznego, aby udzielić jemu niezbędnej pomocy - relacjonuje podkom. Katarzyna Mazurek, oficer prasowa KPP w Ząbkowicach Śląskich.
- Tym razem historia zakończyła się szczęśliwie. Nie byłoby to jednak możliwe bez szybkiej reakcji matki, która nie zlekceważyła niepokojących sygnałów, zdecydowała się poprosić o pomoc i przekazała policjantom informacje, które miały istotne znaczenie dla odnalezienia syna. Ważną rolę odegrały również zaangażowanie, doświadczenie i znajomość terenu przez dzielnicowe - podkreśla K. Mazurek. Zarazem dodaje: - Stres związany ze szkołą lub pracą, presja otoczenia, trudności w relacjach, konflikty z rówieśnikami, uzależnienia czy poczucie osamotnienia mogą sprawić, że człowiek zaczyna czuć się bezradny i przytłoczony. Kryzys emocjonalny nie wybiera wieku. Może dotknąć dziecko, nastolatka, osobę dorosłą a także seniora. Nie zawsze jest widoczny na pierwszy rzut oka, dlatego tak istotne jest, by nie lekceważyć sygnałów świadczących o tym, że ktoś może potrzebować wsparcia.
Co możemy zrobić, gdy zauważymy, że ktoś potrzebuje pomocy? Nie pozostawiajmy takiej osoby samej, szczególnie gdy istnieje podejrzenie bezpośredniego zagrożenia jej życia lub zdrowia. Porozmawiajmy spokojnie, z życzliwością i bez oceniania. Wysłuchajmy, okażmy zainteresowanie i nie umniejszajmy problemów drugiej osoby. Jeżeli niepokojące sygnały dotyczą dziecka lub nastolatka, poinformujmy rodzica, opiekuna, nauczyciela, pedagoga albo psychologa szkolnego. Zachęcajmy do skorzystania z pomocy specjalisty. Nie musimy sami znać odpowiedzi na wszystkie pytania ani rozwiązywać czyichś problemów.
Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, niezwłocznie zadzwońmy pod numer alarmowy 112.
Opr. (bwb)
Foto KGP