ZŁOTY STOK - Pod Jawornikiem też żniwny finisz

(Inf. wł.). Jak Polska długa i szeroka okres żniw powoli dobiega, a co za tym idzie dożynki czas zacząć. W ostatnią niedzielę sierpnia właśnie takie święto plonów odbyło się na złotostockim stadionie. Podziękowań dla rolników wręcz nie było końca...

 
Jak ten czas szybko leci – niemalże każdy z nas choć raz tak w życiu powiedział. Dopiero co wakacje się zaczynały, a już jest ich koniec. Bociany ledwie co przyleciały, zwiastując nadchodzącą wiosnę, a już odleciały „wołając” jesień. Rolnicy wczoraj co siali, dziś już pozbierali i mogą w końcu świętować plony.
 
O tym, jak trudny jest ten dla nich rok nie trzeba mówić. Jak nie susza, to gwałtowne burze z ulewnym deszczem i gradem. Dlatego też należy docenić jeszcze bardziej ich trud i to, że pomimo niekiedy ekstremalnych warunków pogodowych i nie tylko, jednak mieli "co zbierać z ziemi”. Doskonale rozumie to burmistrzyni Złotego Stoku Grażyna Orczyk i przewodnicząca Rady Miejskiej Elżbieta Ruszkowska, jak i goście ze szczebli gminnych, powiatowych a nawet krajowych, którzy długo dziękowali gospodarzom na początku dożynek za zebrane zboża. 
 
Ten moment oraz poprzedzająca go polowa msza święta były jedynymi z ważniejszych chwil lokalnego święta plonów. W dalszej części była już tylko zabawa. Tradycyjnie ośpiewano wieńce, a także dzielono się chlebem upieczonym z tegorocznych zbiorów. Na scenie rozbrzmiewały dźwięki nie tylko muzyki ludowej, ale i country, pop-u czy nawet rock and rolla. Poza sceną było mnóstwo konkursów, loterii czy też pokazów sprawnościowych i edukacyjnych. 
 
Ciekawostką była kulinarna bitwa uczestników popularnego programu „Masterchef”. A skoro już mowa o gastronomii, to o nią zadbały - jak zwykle - niezastąpione panie z KGW, z całej gminy Złoty Stok, no bo skąd?
 
Więcej w fotorelacji poniżej.
 
(mib)
FOTOMIGAWKI Z WYDARZENIA