STRONIE ŚLĄSKIE - Z Wodami Polskimi o przyszłych zbiornikach

(Inf. wł.). Zminimalizowanie zagrożenia powodzią na obszarach znajdujących się w zlewni Białej Lądeckiej pozostaje pierwszorzędną sprawą w poczynaniach Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oraz samorządu Stronia Śląskiego. To ona dopinguje do coraz częstszych spotkań ich przedstawicieli i informowania się wzajemnie o proponowanych rozwiązaniach oraz oczekiwaniach społecznych w tym zakresie.

 
W miniony wtorek dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu Stanisław Longawa i konsultant ds. hydrotechnicznych w BKP Banku Światowego Jerzy Niedbała przedstawili rozważane warianty budowli hydrotechnicznych, które mogą zaistnieć w rejonie lądecko-strońskim w ramach ochrony przeciwpowodziowej. Rozważa się zainwestowanie środków, w tym z Banku Światowego, w zbiorniki Bielice, Stary Gierałtów i Stójków na Białej Lądeckiej oraz Bolesławów na potoku Morawka i Młynowiec na tamtejszym potoku. Pozwoliłyby one zredukować przepływ wody w tych ciekach w okresie jej gwałtownego przyboru o 27 - 86 proc. w zależności od ich posadowienia. 

 
 
Jak powiedział DKL24.PL burmistrz Dariusz Chromiec - na przełomie września i października tego roku proponowane rozwiązania podda się szczegółowej analizie, aktualnie są one wniesione pod rozwagę m.in. społeczności lokalnej. Już można zauważyć, że Wody Polskie wzięły pod uwagę sugestię samorządu Stronia Śląskiego, aby zastanowić się na większą ilością mniejszyć zbiorników przeciwpowodziowych, zamiast dwóch lub trzech dużych jak to pierwotnie proponowano. 
 
– Musimy mieć na uwadze fakt, że retencja leśna i łąkowa, też brane pod uwagę, nie wyhamują napływu wód opadowych w takiej ilości jak to wskazują co niektóre osoby. Stąd budowa dodatkowej infrastruktury jest koniecznością – podkreśla włodarz. – Dlatego póki co dyskutujemy, a nie decydujemy. Chcemy wspólnie znaleźć najlepsze rozwiązania.
 
(bwb)