(Inf. wł.). Nie dwie, nie cztery, a dziesięć. Tyle jest w Polsce miejscowości o nazwie Przyłęk. Delegacje z ich sołtyskami bądź sołtysami w minioną sobotę, 6 czerwca, spotkały się w Przyłęku położonym w gminie Bardo. Przybyły, by wymienić się doświadczeniami, zintegrować a także podziękować za rozwijane kontakty.
- Wszystko zaczęło się 2 lata temu, kiedy to Przyłęczanie z Przyłęku koło Nowego Tomyśla, podczas obchodów 320 rocznicy założenia swojej miejscowości, wpadli na pomysł, że zrobią zjazd Przyłęków – wspomina Henryk Rożniatowski sołtys Przyłęku w gminie Bardo. - Pojechaliśmy tam. Pięknie nas przyjęli. Pojawił się wówczas pomysł, by rok później zrobić kolejny zjazd, ale niestety powódź pokrzyżowała plany.
Na szczęście udało się to w tym roku i tak oto do świetlicy wiejskiej przybyły delegacje Przyłęków z Wielkopolski, Mazowsza czy ziemi łódzkiej, by wziąć udział w II zjeździe Przyłęków. Wydarzenie miało szczególny charakter, bowiem było poniekąd formą podziękowania za wsparcie podczas wielkiej wody jak i bezpośrednio po jej ustąpieniu, o czym podczas jego otwarcia, z łezką w oku, wspomniał sołtys podbardzkiej wsi oraz burmistrzyni Barda Marta Ptasińska.
Zgromadzenie Przyłęków w jednym miejscu było znakomitą okazją, aby bliżej je poznać, stąd też gospodarze sołectw, często piastujący swoje urzędy ponad 2 dekady, przedstawili niekiedy w sposób niebanalny ciekawe rysy historyczne czy atrakcje turystyczne swoich miejscowości. Sołtys Przyłęku koło Nowego Tomyśla Bogusław Nawrot wraz ze swoją wesołą delegacją nawet zaśpiewali piosenkę.
Po oficjalnej części wydarzenia, jakim było wspomniane otwarcie, na gości czekało mnóstwo atrakcji. Mogli oni nieco zapoznać się z regionem, zwiedzając m.in. kaplice różańcowe w Bardzie, bazylikę mniejszą Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny czy też niedawno otwarte Bardo Camp, by po tym wszystkim obejrzeć występ Teatru „Lajt z Janowca" poświęcony Przyłękom, smacznie zjeść i dalej dobrze się bawić na pikniku przy Orliku z Djem Pablo.
(mib)
FOTOMIGAWKI Z WYDARZENIA: