(Inf. wł.). Wydawać by się mogło, że z racji swojego położenia na pograniczu Gór Złotych i Pogórza Sudeckiego Złoty Stok wraz z gminą mają zagwarantowaną spokojną przyszłość. Tymczasem codzienność pokazuje zupełnie coś innego: zniknął lokalny przemysł i miejsca pracy, systematycznie maleje liczba ludności, mocno trzeba starać się o różne dofinansowania, aby sprostać nie tylko największym wyzwaniom. Czy tę sytuację da się zmienić? O to władze samorządowe zapytały studentów z wrocławskich uczelni.
.jpg)
Ta myśl burmistrzyni Grażynie Orczyk towarzyszyła od dłuższego czasu. Patrząc na codzienność kierowanej przez siebie gminy zastanawiała się nad tym, w jaki sposób można ją rozruszać gospodarczo i społecznie. Tym bardziej, że jest to obszar, na którym nie może zaistnieć uciążliwy przemysł ze względu na obwarowania środowiskowe, do tego o określonym potencjale ludzkim. Gmina zdecydowała się sięgnąć po współpracę z czterema uczelniami, dysponującymi niemałymi możliwościami dla przeprowadzenia kompleksowej analizy tego, co jest, i określenia tego, co może się stać w jej przypadku.
W lutym br., w ramach projektu pn. Szkoła Liderów Lokalnych", grupa studentów wrocławskich: Uniwersytetu Ekonomicznego, Politechniki, Uniwersytetu Przyrodniczego i Uniwersytetu Wrocławskiego, pochyliła się nad opracowaniem strategii przyciągnięcia inwestorów gminy złotostockiej. Dla tego celu sięgnęli po wszelkie uwarunkowania wewnętrzne tej jednostki samorządu terytorialnego, słowem mówiąc - po jej aktualne bogactwo.
Jak zauważa G. Orczyk: - Perspektywa ambitnych ludzi z zewnątrz pozwala często dostrzec szanse, atuty i możliwości, których na co dzień – żyjąc tutaj – możemy po prostu nie zauważać.
Po wielu miesiącach pracę studentów zwieńczył raport o dniu dzisiejszym i przyszłości badanej gminy. Dokument już został zaprezentowany podczas podsumowania Szkoły Liderów Lokalnych we Wrocławiu. Niebawem jego treść zostanie przekazana Radzie Miejskiej Złotego Stoku i będzie stanowić podłoże do znacznie szerszej dyskusji. Na pewno znacznie wykraczającej poza opinie co niektórych mieszkańców, optujących za tym, żeby nie czynić rewolucji i zachować to, co jest. Pójście tym tokiem myślenia oznacza dalsze skazywanie gminy na niebyt. Opracowanie studentów może pomóc w niedopuszczeniu do takiego stanu.
(bwb)
Foto gmina Złoty Stok