(Inf. wł.). Kiedy przed laty burmistrzyni Złotego Stoku Grażyna Orczyk podzieliła się propozycją na inne wykorzystanie kościoła poewangelickiego w centrum miasteczka, nie do wszystkich ona trafiała. Wydawało się, że adaptacja obiektu do wskazanych celów będzie ponad możliwości lokalnego budżetu i pomysł spali w zarodku. Jednak tak się nie stało, bowiem strategia działania wobec tego okazałego obiektu okazała się doskonale przemyślana, solidnie przygotowania i przeprowadzona. Dzięki temu stał się on miejscem służącym kulturze, edukacji, turystyce i rekreacji, nie wieje w nim nudą.
Nieduży Złoty Stok jest świetnym przykładem na to, w jaki sposób można zagospodarować okazałą przestrzeń kryjącą się pod dachem dawnego kościoła. Adaptacja tego obiektu na centrum wielofunkcyjne trwała w czasie, ale przyniosła skutek. Przede wszystkim nie dopuszczono do rujnacji tego zabytku, a po drugie dano mu nowe życie, lokując w nim wiele działalności.
(bwb)