(Inf. wł.). Wypada współczuć pacjentom oczekującym na wizytę w Izbie Przyjęć kłodzkiego szpitala powiatowego. Teraz, zimą, gdy mrozy dają się we znaki, to pomieszczenie nie zapewnia im odpowiednich warunków, jeśli chodzi o normatywną temperaturę. Dlaczego? Ano dlatego, że automatyczne drzwi tam zainstalowane co rusz się szeroko otwierają, by wpuścić lub wypuścić zespoły pogotowia ratunkowego przywożące lub odwożącego chorych, również osoby udające się do oddziałów znajdujących się w tym budynku. Wtedy do poczekalni wdziera się masa zimnego powietrza, którego nie jest w stanie powstrzymać okazała wiata dla karetek. Nie czyni też tego spore urządzenie termalne, zżerające w związku z tym wiele prądu.
Dziwne, że problemu, o którym nie jest cicho, nie dostrzegają zarządzający szpitalem. Powinni doprowadzić do zastosowania takiego rozwiązania, które zadowoli pacjentów poddawanych przeciągom i zespoły ratownictwa medycznego. A do rozwiązania pozostaje i druga sprawa, tj. wyeliminowanie palących papierosy pod wspomnianą wiatą. Trujący dym wdziera się do poczekalni, co jeszcze bardziej irytuje.
(abc)