(Inf. wł.). Wydawało się, że remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Międzylesiu jest obszerna na tyle, iż bez trudu wjadą do niej większe gabarytowo samochody bojowe. A tu okazuje się, że kiedyś stosowane parametry dla szerokości i wysokości bram już odstają od rzeczywistości. Aby wzbogacić się o coś nowocześniejszego na kołach nie pozostaje nic innego, jak przerabiać "wrota".
I tak właśnie dzieje się w przypadku tej remizy, bowiem nowy samochód, o który jednostka ma się wzbogacić, nawet nie wciśnie się do garażu. Stąd wzięła się wspomniana przebudowa.
- Nie wiem dlaczego nowe samochody strażackie idą bardziej w górę. Na naszym terenie nie jest to dobre rozwiązanie, bowiem często mamy do czynienia z drogami leśnymi, z nisko zawieszonymi nad nimi konarami drzew - zauważa burmistrz Międzylesia Tomasz Korczak: - Ten problem gabarytów dotyczy też innych gmin. W jednej z nich nowy nabytek długo stał pod chmurką, bo też trzeba było zmodyfikować garaż w remizie.
Samorząd gminy międzyleskiej od dłuższego czasu stara się pozyskać fundusze na budowę nowoczesnej remizy w Roztokach, która zastąpiłaby wysłużony obiekt, znajdujący się na terenie zalewowym. Już wzięto pod uwagę bramę garażową z odpowiednio większym światłem wjazdowym. Niezbędne jest dokończenie remontu remizy OSP w Długopolu Górnym, wyzwaniem stała się koncepcja przeniesienia w inne miejsce remizy OSP w Domaszkowie.
(bwb)