Przez Via Fabrilis do Centrum Szkła Artystycznego

KŁODZKO (inf. wł.). Realizowany przez kilka ostatnich lat transgraniczny projekt z udziałem trzech muzeów dziś, 14 bm. doczekał się finału. Spotkanie podsumowujące całe zadanie, powiązane z uruchomieniem Centrum Szkła Artystycznego, zorganizowano w Muzeum Ziemi Kłodzkiej.


Na swoje 60. urodziny, obchodzone w tym roku, kłodzkie muzeum nabrało szczególnych barw. Stare mury i wnętrza dawnego konwiktu pojezuickiego, które ta instytucja kultury zajmuje, zyskały na świeżości i nowoczesności. Na różnorodne zmiany w przypadku MZK wykorzystano 1 mln euro, podczas, gdy cały projekt obejmujący także muzea w Bolesławcu i czeskim Jaromierzu zamknął się kwotą 3,4 mln zł z ogromnym dofinansowaniem unijnym. Wiceburmistrz Kłodzka Wiesław Tracz podziękował partnerom projektu pn. "Centra dawnych rzemiosł na szlaku Via Fabrilis" za to, że konsekwentnie, bez względu na pojawiające się utrudnienia, szli przed siebie z pracami wskazanymi w projekcie. Przypomnijmy, że nie był to łatwy czas inwestycyjny ze względu na epidemię koronawirusa oraz wybuch wojny w Ukrainie.
 

Dyrektor MZK Krzysztof Miszkiewicz, w formie audiowizualnej, przeprowadził osoby zebrane w Sali Koncertowej przez dokonania poczynione w kłodzkimi obiekcie. Jeszcze nie tak dawno zewnętrznie szary i przez to smutny budynek po gruntownych pracach termicznych zyskał na świeżości i atrakcyjności. Od fundamentów po dach, od pomieszczenia do pomieszczenia przeszły ekipy fachowców specjalizujących się w renowacjach, remontach i zadaniach konserwatorskich obejmujących zabytkowe budowle. Bardzo wiele pomogła w nich gmina miejska, będąca organem prowadzącym dla tej subregionalnej placówki.
 

Za sprawą wspomnianego projektu, wszystkich zaangażowanych w niego ludzi, Kłodzko teraz dysponuje instytucją muzealną, której inni mogą pozazdrościć. Podobnie jest w przypadku Muzeum Ceramiki w Bolesławcu oraz Muzeum Miejskiego w czeskim Jaromierzu, z których to pierwsze było liderem przedsięwzięcia. Tym samym MZK ma zdecydowanie lepsze warunki do działalności m.in. ekspozycyjnej, co właśnie skutkuje. Otwarto w nim bowiem Centrum Dawnego Szklarstwa, podając na początek "Kruche piękno".

- Jest to wystawa prezentująca szkło kłodzkie z drugiej połowy XX wieku. Zgromadziliśmy szkło autorów związanych z hutami wtedy działającymi na ziemi kłodzkiej. Mamy prace Zbigniewa Horbowego, Zygmunta Janoty, Stefana Sadowskiego, Witolda Turkiewicza, Janusza Robaszewskiego i kilku projektantów wcześniej pracujących w hutach "Violetta" i "Sudety - mówi starsza kustoszka MZK Lucyna Świst. - Prezentujemy szkło kruche i piękne zarazem, projekty np. kryształowych naczyń użytkowych. Są też szkła dekoracyjne o charakterze unikatowym, a nawet formy rzeźbiarskie; w tamtych latach artyści już traktowali szkło jako materiał właśnie artystyczny, podobnie jak kamień i drewno. Większość tych szkieł jest białymi krukami, bo zaprzestano ich produkcji. Stanowią pewną pamiątkę i świadectwo upływającego czasu.


W zasobach MZK znajdują się prace, które zostały nagrodzone w roku 1976 podczas Ogólnopolskiego Triennale Szkła. W tamtym okresie była to inicjatywa wystawiennicza, która do miasta spod twierdzy ściągnęła wiele uznanych nazwisk osób specjalizujących się w "wyczarowywaniu" z płynnej masy szklanej niesamowitych kształtów i piękna wyrobów np. typu antico.

- Pokazujemy zestaw prac nagrodzonych na Międzynarodowych Targach Poznańskich jako wzory roku, jeśli chodzi o produkcję kryształową - dodaje L. Świst.

Z okazji wydarzenia, jakim jest otwarcie Centrum Dawnego Szklarstwa, wydano starannie opracowany katalog odnoszący się do każdej z prezentowanych prac. A uświetnieniem całości m.in. był koncert w wykonaniu bystrzyckiego Ogniska Muzycznego oraz pokaz grawerowania szkła przez Ryszarda Ścieburę.

(bwb)

FOTOMIGAWKI Z WYDARZENIA