KŁODZKO. Podczas gdy na kuchence gazowej palił się garnek, właścicielka mieszkania odpoczywała na kanapie – kobieta miała 3,1 prom. alkoholu w organizmie.
Wczoraj na ul. Dąbrówki w Kłodzku omal nie doszło do tragedii. Wczesnym popołudniem straż pożarna została powiadomiona, że z jednego z mieszkań wydostaje się dym. Na miejscu strażacy musieli wyważyć drzwi. W środku okazało się, że na kuchence pali się garnek.
W mieszkaniu była też kobieta (64 lata). Wydawała się półprzytomna. Po zbadaniu okazało się, że ma 3,1 prom. alkoholu w organizmie. Została zatrzymana do wytrzeźwienia i wyjaśnienia.
(eva)
Zdjęcie nie ma związku z tą sprawą, źródło: ruszowplus1.blogspot.com