Z małymi projektami dla dużej kultury

RADKÓW (inf. wł.). Gminne Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji to instytucja budżetowa, która od ubiegłego roku zaskakuje swoją mobilnością. Jego załoga bowiem wzięła się za pisanie i realizowanie projektów zapewniających dodatkowe, niemałe źródło wpływów pozwalających wyjść do mieszkańców z jeszcze bogatszą ofertą. Gdyby przyszło pozostać tylko na jednym, samorządowym garnuszku, tych propozycji byłoby zdecydowanie mniej, a tak jest w czym wybierać. I na tę chwilę łączna wartość projektów przekracza 600 tys. zł. To bardzo dużo jak na niedużą przecież gminę.


- Może zabrzmi kuriozalnie, ale to koronawirus zachęcił nas do rozejrzenia się za pieniędzmi, które pozwoliłyby wyjść do społeczeństwa gminy radkowskiej z czymś, co nie pozwoliłoby mu gnuśnieć w tym trudnym czasie - mówi Marek Kusiakiewicz, dyrektor GCKSiR-u. - Gdy zaczęła się epidemia i zostaliśmy w jakimś sensie uziemnieni w ośrodku, najpierw zabraliśmy się własnymi siłami za jego kosmetykę: wymalowaliśmy pomieszczenia, zreperowaliśmy to, co było konieczne, po czym coraz dotkliwiej odczuwaliśmy brak kontaktów z mieszkańcami. Zaczęliśmy "biegać" po Internecie i poszukiwać możliwych rozwiązań na ponowną mobilność. Wyszło na to, że wkroczyliśmy na przychylną nam ścieżkę...

Właśnie na jej początku znalazł się projekt pn. "Łączy nas muzyka". Planowano go wdrożyć w roku ubiegłym, ale trzeba było z nim wyhamować w momencie wprowadzenia obostrzeń sanitarnych dotyczących dostępności do imprez nim niesionych. Gdy je pofolgowano, powrócono do tematu organizując festiwal orkiestr dętych służb mundurowych, "Rockabilly Fest nad Zalewem" z udziałem dwóch zespołów jazzowych i jednego rockabilly czy warsztaty muzyczne w Gajowie. Ponieważ w czerwcu nie wypaliły spotkania chóralne, przeniesiono je na grudzień. Już jest wiadomo, że nie da się ich poprowadzić na żywo, bo dwa zespoły zrezygnowały z przyjazdu, a kolejny rozważa taką ewentualność, biorąc pod uwagę powrót obostrzeń. Niewykluczone, że tą część projektu o łącznej wartości 23 tys. euro wykona się on-line, a on sam znajdzie swój finał 19 bm. w Wambierzycach, gdzie otworzy się muzeum-izbę poświęcone Ignazemu Reimannowi, a przygotowane z innego projektu.

Taką samą kwotę do wykorzystania przyniósł projekt pn. "Polsko-czeski świat z kartonu", zakończony warsztatami. Dzięki niemu GCKSiR wydało trzy opracowania z budowlami kartonowmi: ratusza w Radkowie, wieży widokowej Suszynka i kaplicy Najświętszej Maryi Panny na Górzej Gwiazdy w Policach nad Metują. Efektem dodatkowym tego przedsięwzięcia okazała się duża liczba dzieci i młodzieży chętnych do prac w sekcji modelarskiej utworzonej przy ośrodku kultury. Zajęcia z nimi da się prowadzić nawet w obecnej, pandemicznej sytuacji poprzez Internet.
 

- Całkiem niedawno sfinalizowaliśmy projekt za 25 tys. euro dotyczący renowacji fontanny herbowej w Radkowie. Mamy satysfakcję, że uratowaliśmy przed zapomnieniem i całkowitą rujnacją kolejny zabytek. Było przy nim nieco zachodu, ale naprawdę opłaciło się - zauważa dyrektor M. Kusiakiewicz.

Kto wie, czy i ten obiekt nie stanie się przedmiotem zainteresowania uczestników kolejnego projektu - "Cztery pory roku - fotografie na polsko-czeskim pograniczu". Przez najbliższych 12 miesięcy w gminie i czeskim Adrspachu dzieci i młodzież będą mogli telefonami mobilnymi robić zdjęcia krajobrazów im najbliższych. Aby było ciekawiej, w ramach kwoty 23 tys. euro nabędzie się lunety pozwalające przybliżać upatrzone miejsca. Natomiast już zakupiono dostęp do tzw. chmury umożliwiającej kontynuowanie tematu on-line, jeśli zajdzie taka potrzeba. Jeszcze dojdzie inny sprzęt pozwalający przybliżyć techniki fotografowania w ramach zajęć w Radkowie i Adrspachu, gdzie jesienią 2022 r. na wystawach pokaże się 300 - 400 prac. - Wiele z nich posłuży za elementy promocyjne - zdradza nasz rozmówca.
 
 
Ciekawym okazuje się projekt o nazwie "Sport bez granic na polsko-czeskim pograniczu". Jest jak najbardziej na czasie, bo w okresie, gdy nie zaleca się organizowania imprez masowych, właśnie masie ludzi umożliwia aktywność ruchową w pojedynkę lub w nielicznej grupie. Po prostu raz w miesiącu każdy z jego uczestników będzie mógł wybrać się pieszo, rowerem, z kijkami lub na nartach biegowych na jedną z dziesięciu zaproponowanych tras. Jednak wcześniej jest wymagane założenie sobie konta poprzez stronę internetową GCKSiR-u. Na każdej trasie, której pokonanie ma zapewnić przyjemność i relaks, a nie szybkość jej pokonania, znajdą się punkty kontrolne. Ich zaliczenie przełoży się na zdobycie małych medali, te z kolei na duży krążek, a ten będzie biletem do odbioru nagrody. Na tę ofertę są 24 tys. euro.
 
- Wspomniałem o przygotowywanym muzeum kultury pogranicza imienia Ignaza Reimanna w Wambierzycach. Właśnie je finalizujemy. To będzie oddany kompozytorowi - urodzonemu w Wambierzycach, a zmarłemu w Krosnowicach - hołd ze strony społeczeństwa naszej gminy. Jej władze na ten cel przekazały pomieszczenie, w którym znajdzie się sala pamięci o Reimannie. Pokażemy przedmioty dla niego ważne. Eksponaty będą wymieniane co jakiś czas. Na ten cel mieliśmy 24 tys. euro - wskazuje p. Marek. - Już 19 grudnia o godz. 14:00 otworzymy muzeum, a o godz. 15:00 odbędzie się koncert w bazylice.


Identyczną wartość ma kolejny projekt - "Zasmakuj w kuchni i smakach polsko-czeskiego pogranicza". Rozpoczęto go niedawno warsztatami w ośrodku kultury w Ratnie Górnym, gdzie spotykają się osoby z obu stron granicy. Najpierw te uczestniczące w kucharzeniu przygotowując wyroby lokalne, z których najlepsze uzyskają certyfikaty i staną się produktami regionalnymi. Dotychczas w spiżarni zgromadzono ich aż 80 zrobionych na bazie jabłek. A pojawią się jeszcze mięsne - w tym wędliniarskie, mleczne, warzywne i inne. Oceniają widzowie zapraszani w roli degustatorów. Założenie jest takie, by po zakończeniu projektu wspartego 20 tys. euro jego uczestnicy kontynuowali tak pomyślane dzieło. I tak może się stać, bo kuchnia zawsze najlepiej zbliża...

- Tymczasem czekamy na rozstrzygnięcia odnośnie kolejnych zgłoszonych projektów. Tu też w rachubę wchodzą kwoty rzędu 20 - 24 tys. euro - przyznaje dyrektor GCKSiR-u. - Między innymi chodzi o "Modelarstwo ponad granicami", przewidujące zorganizowanie w przyszłe wakacje dużego pikniku modelarskiego ze specjalnym torem dla modeli terenowych. Następny to "Muzyczne lato na pograniczu" z organizacją czterech koncertów na rynku w Radkowie i  Wambierzycach oraz w Teplicach nad Metują. Kolejnym jest "Wilhelm Tell polsko-czeskiego pogranicza". Chcemy przez niego zachęcić dzieci i młodzież do łucznictwa, które jest niszą. I to mimo tego, że nasi radkowscy łucznicy sięgają po tytuły mistrzów Polski. Pobudzimy także dzieci czeskie z Teplic. Przewidziano zakupy łuków i tarcz, zorganizowanie w przyszłym roku zawodów oraz warsztatów w Ścinawce Średniej.


Ważnym dla Teplic i Radkowa, jeśli chodzi o ich promocję, jest projekt wymagający przygotowania różnych gadżetów z nimi związanych. Na pewno w grę wchodzi 1,8 tys. pudełek puzzli z różnymi widoczkami ich dotyczących, wykonanie grafik fontanny herbowej, zgromadzenie innych przydatnych widżetów. Będą wykorzystane podczas przyszłorocznego przybliżania tepliczanom Radkowa oraz gminy i na odwrót. Zachodu sporo, ale wiele osób znajdzie ofertę na wolny czas.

- Mamy potwierdzenie, że do mieszkańców oraz gości i w tym szczególnym okresie można wyjść z wieloma propozycjami. Co ważne - przede wszystkim nie za swoje środki. A dzięki nim również nam jest łatwiej pojechać do Karłowa, Pasterki czy Gajowa, by przygotować coś niezbędnego dla danego zadania -
akcentuje szef niedużej placówki kulturalno-rekreacyjno-sportowej, która znalazła sposób na dotarcie do większych pieniędzy.

Bogusław Bieńkowski