Autor to brzmi dumnie

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2017-06-21 23:01:43
Ostatnia aktualizacja dnia: 2017-07-11 09:46:00
POLANICA-ZDRÓJ. "Różany dwór" w tym miasteczku, to takie miejsce, w którym co jakiś czas spotykają się osoby odnajdujące się w świecie artystycznym bądź od dłuższego czasu będące z nim związane. Jego właścicielka - Monika Maciejczyk - stara się stwarzać atmosferę, dzięki której jej goście dzielą się swoją twórczością z innymi uczestnikami spotkań kameralnych bądź warsztatów. Opowiadają też o tym, czym zajmują się zawodowo bądź społecznie, jeśli swój artyzm dzielą z innymi dziedzinami życia, prezentują swój stosunek do niektórych sytuacji czy zjawisk.

Niedawno wśród bywalców "Różanego Dworu" znalazła się m.in. Wanda Stańczak, która jest prezeską warszawskiego Oddziału II Stowarzyszenia Autorów Polskich, zarazem przewodniczącą Komisji Kwalifikacyjnej Rady Głównej. Aktualnie liczy on około setki członków - przede wszystkim literatów, ale są również artyści-malarze i muzycy.

- W całym kraju SAP ma ponad dwadzieścia oddziałów, ten warszawski jest najliczniejszy - zauważa p. Wanda. - Na pewno to nie jest stowarzyszenie elitarne. Jeśli ktoś chce do nas należeć i spełnia stawiane warunki, to dołącza...


Jednym z tych warunków w przypadku poetów jest posiadanie w swoim dorobku minimum dwóch tomików. Do SAP-u kandydata wprowadzają dwie osoby już ze stowarzyszeniem związane. Bardzo ważne okazuje się uczestnictwo w spotkaniach organizacyjnych oraz warsztatach.

- Jeżeli kandydatem jest osoba, która dobrze pisze, to ma szansę na powiększenie naszego grona - zapewnia p. Wanda. - Chociaż dzisiaj to określenie „dobrze pisze” możemy różnie rozumieć. W naszym literackim świecie ono okazuje się kontrowersyjne. SAP stara się pomagać tym twórcom, którzy mają lekkie pióro. Jeśli jest dobry rym, jeśli jest dobra biała poezja, to po prostu promujemy takiego autora i jego utwór.

Warszawski Oddział, jak i całe stowarzyszenie nie jest - jakby mogło się wydawać - organizacją elitarną. W jego szeregach są ludzie w różnym wieku; najmłodszy członek ma lat trzydzieści, najstarszy - ponad 90. W tym drugim przypadku chodzi o niewidomą poetkę Krystynę Łagowską, o której m.in. nakręcono film wielokrotnie nagrodzony. A to dlatego, że traktuje o tym, czym w życiu takiej osoby jest poezja.

- W ogóle stanowimy taką wspaniałą rodzinę twórców, dzielących się swoimi radościami i troskami, zamierzeniami i dokonaniami. To zapewne też jest przyczyną, że obserwujemy coraz większe zainteresowanie możliwością wejścia w jej grono - przyznaje rozmówczyni. I zarazem dodaje, że jest to grono międzynarodowe, skupiające sporo osób ze Szwecji, Danii, Australii czy Niemiec. One mają polskie korzenie, mówią i tworzą w naszym języku...

SAP czyni wysiłki, aby rodzima literatura i sztuka nie traciły na wartości. Między innymi otwiera się na ludzi, którzy podczas spotkań czy warsztatów, takich, jak choćby odbywających się w "Różanym Dworku", odsłaniają swój wielki talent. Stanowią oni największe bogactwo tego stowarzyszenia.
 
(bwb)
 

Komentarze:
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
  • Studio27
  • Hover-dkl
  • Kotlina-dkl
  • 18741178_1693390047637392_1853228814_n
  • Enerson

najnowsze artykuły

Mini_pt-uslowanie
Środa, 2017-07-26
List_mini_pt-filumen
Środa, 2017-07-26
List_mini_pt-agrofeta
Wtorek, 2017-07-25
List_mini_pt-baszta0
Wtorek, 2017-07-25
List_mini_pt-wiatrowka
Wtorek, 2017-07-25
List_mini_pt-spodnie
Wtorek, 2017-07-25
List_mini_pt-glowy0
Poniedziałek, 2017-07-24
List_mini_pt-polkolonie0
Poniedziałek, 2017-07-24
List_mini_pt-chopin
Poniedziałek, 2017-07-24
List_mini_pt-roweryzsta
Poniedziałek, 2017-07-24
polecamy
 
 







ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz